Dokładnie tydzień temu wyszłam ze szpitala. Pani doktor wypuściła mnie do domu, jednak moje wyniki nie były zadowalające. Było podejrzenie zakażenia, a nawet sepsy. Jednak przez ten tydzień brałam dodatkowy antybiotyk i nic złego się nie działo. Wczoraj byłam jeszcze raz w szpitalu na kontrolnym pobraniu krwi. Tym razem wyniki były dużo lepsze. Nie mam pojęcia co działo się w miom organiźmie podczas powrotu do domu, ale cokolwiek złego się działo - kryzys został zażegnany. Do szkoły wracam zaraz po majówce z nową siłą, gotowa do dalszego podbijania liceum ;)
A co działo się dzisiaj? Nic specjalnego. Siedzę sama w domu, trochę czytam, trochę buszuję w internetach i trochę się uczę. Ale ode mnie to chyba na tyle dzisiaj. Do następnego wpisu! :D
A co działo się dzisiaj? Nic specjalnego. Siedzę sama w domu, trochę czytam, trochę buszuję w internetach i trochę się uczę. Ale ode mnie to chyba na tyle dzisiaj. Do następnego wpisu! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz