Witam, witam po długiej przerwie :)
Święta, na szczęście, minęły u mnie bez nieprzyjemnych wydarzeń. Z tego powodu mogę śmiało opowiedzieć co się u mnie działo.
Tak więc zarówno Wigilię, jak i Boże Narodzenie spędziłam u dzidków (z resztą piątek i sobotę też). Myślę, że dzisiaj razem z rodzicami i bratem, w ramach spaceru też do nich zajdziemy. Co dostałam pod coinkę? Dwie książki (kocham czytać). Jedna to historia sztuki, a druga jest albumem z obrazami. Mimo wszystko najbardziej cieszę się z czegoś innego. Kupiłam bratu klocki lego do składania, jako prezent świąteczny i czuję się jak w niebie, gdy widzę jak cieszy się zabawą statkiem kosmicznym, który z nich zbudował. Wczoraj skończyłam też czytać niesamowitą książkę. Możecie o niej poczytać tutaj [KLIK]. Na sylwestra nie mam jeszcze planów, ale myślę, że spędze go w domu oglądając jakieś filmy. Muszę się też podzielić smutną informacją. W tym miesiącu odeszły kolejne dwie osoby, które znałam. Mam nadzieję, że po drugiej stronie jest im lepiej [*]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz