Szablon stworzony przez Arianę dla Wioski Szablonów | Technologia Blogger | X X X

wtorek, 25 sierpnia 2015

Powrót do przeszłości, czyli jak odnalazłam pamiętnik w komputerze



Na caluśki rok zapomniałam o moim elektronicznym  pamiętniczku i dopiero teraz, po tak długim czasie (równo rok) go znalazłam. To ciekawe. Myślę, że będę tu wszystko spisywać codziennie ( w miarę możliwości), a potem dodawać każdy dzień, jako nowy post na blogu Z mukowiscydozą za panbrat. Tak, to będzie dobry pomysł.
            Ze dwa dni temu, postanowiłam zabrać się za pisanie kolejnego w moim życiu opowiadania. Tym razem, ma ono tytuł OdnalezioneKrólestwo. Będzie opowiadać o bliźniakach – chłopaku i dziewczynie – którzy są potomkami wymordowanej, francuskiej rodziny. Ich niania wyniosła ich w tajemnicy, z bombardowanego paryskiego zamku i nikt nie wie o ich istnieniu, dopóki w dniu ich 18 urodzi, nie ujawniają się ich moce, charakterystyczne dla dynastii Merowingów. W tym momencie, Terroryści rozpoczynają polowanie na rodzeństwo. Mam nadzieję, że uda mi się z tego zrobić coś ciekawego. Prolog jest już na blogu Mes Histories. Zastanawiam się również na wrzuceniu tam opowiadania NowaEra. Nawiasem mówiąc, muszę wrócić do jego pisania. Chcę również dokończyć i wrzucić tam Odnaleźć Szczęście i Ciemne dni. Huh, mam już plan na 1 i 2 rozdział Odnalezionego Królestwa i właściwie chciałam już pisać, ale nie mam pojęcia jak zacząć. To nawet nie jest brak weny, bo mam obraz w głowie, ale chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się, że nie wiem w jaki sposób wyrazić do słowami. Kompletne dno. A taką miałam ochotę, aby coś napisać. Ahhh…
            Co do dzisiejszego dnia :
Rano poszłam na pocztę, aby wysłać książkę Oli, która wygrała konkurs, na blogu Maniaczka wKrainie Książek. Dostałam mega znaczek, przedstawiający Marię Konopnicką (o ile dobrze pamiętam), autorkę Roty. Był piękny i zastanawiałam się, czy by go sobie nie zatrzymać :D Potem poszłam do Informacji Turystycznej i tam rozsiadłam się w wygodnym, wiklinowym fotelu. Odpaliłam laptopa i podłączyłam się do Internetu. W tym momencie zaczęłam zabawę (uśmiech się wyzywająco i zaczyna śmiać). Troszkę popracowałam, a potem zajęłam się moim kochanym blogiem. Dodałam post, w którym zamieściłam zwycięską pracę i wysłałam parę maili, w tym do wydawnictwa, z którym niedawno rozpoczęłam współpracę recenzencką. Byłam już po lekturze i zrecenzowaniu jednej z ich książek, a także po przeprowadzeniu konkursu, więc zapytałam, czy wydawnictwo chce podjąć ze mną dalszą współpracę. Otrzymałam odpowiedź, że tak! To chyba najpiękniejszy dzień w moim życiu <3 A mówiłam już, że w poniedziałek dotarł do mnie Kindle Paperwhite 2? Chyba nie. Teraz będę mogła czytać e-booki! Ten tydzień jest po prostu genialny. Codziennie coś, chyba nigdy nie byłam tak szczęśliwa. (huh, trochę mnie już ręka rozbolała xD) Nadal nie wiem, jak rozpocząć pierwszy rozdział (tak, ciągle będę wracać do tego tematu)! Proszę, niech ktoś mi podeśle trochę weny! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz